Zwiększona ilość czerwonych serduszek na metr kwadratowy, wyraźnie sugeruje, że Święto Zakochanych zbliża się wielkimi krokami.

Filmowe propozycje na WALENTYNKI

/
0 Comments

Zwiększona ilość czerwonych serduszek na metr kwadratowy, wyraźnie sugeruje, że Święto Zakochanych zbliża się wielkimi krokami.

Macie już jakieś plany na ten dzień? Może zamierzacie go spędzić wtuleni w swoją drugą połówkę, oglądając romantyczny film? Jeśli tak, to mam dla Was kilka tytułów w sam raz na wieczór we dwoje.



Pokuta (2007), reż. Joe Wright
Trzynastoletnia Briony przypadkowo jest świadkiem miłosnej sceny między jej starszą siostrą a synem gospodyni. Przez złą interpretację wydarzeń, dziewczynka oskarża chłopaka o zbrodnię, której nie popełnił. To wydarzenie, na zawsze odmienia życie wszystkich członków rodziny.
To jeden z moich ulubionych filmów. Niesamowicie wzruszająca historia, o niespełnionej miłości i odkupieniu win. Polecam z całego serca.



Tylko kochankowie przeżyją (2013), reż. Jim Jarmusch
Historia niezwykłej miłości dwojga wampirów, zakochanych w sobie od wieków.
Przyznam, że podchodziłam do tego filmu jak przysłowiowy pies do jeża, ale jak już się za niego zabrałam, przepadłam. To film nietuzinkowy, ze wspaniałą muzyką, świetną grą aktorską i niepowtarzalnym klimatem. Genialny.



Kocha, lubi, szanuje (2011), reż. Glenn Ficarra, John Requa
Życie Cala rozpada się na kawałki, gdy mężczyna dowiaduje się, że zdradza go żona. Przystojny podrywacz Jacob, pomaga Calowi odmienić jego życie.
Zabawny i jednocześnie wzruszający. To lekka i niezobowiązująca propozycja, w sam raz na wieczór.



P.S. Kocham Cię (2007), reż. Richard LaGravenese
Po śmierci ukochanego męża, Holly zaczyna otrzymywać napisane przez niego listy, które pomagają jej odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Jeśli nie macie w pobliżu tony chusteczek, to nawet nie zaczynajcie oglądać tego filmu. Płakałam jak bóbr, a to jedna z lepszych rekomendacji ;)



Dirty Dancing (1987), reż. Emile Ardolino
To historia miłości młodej dziewczyny i przystojnego instruktora tańca, których połączyła wspólna pasja. 
Być może jest to film lekko infantylny i mało oryginalny, ale ma w sobie coś poruszającego i magicznego. Myślę, że to jeden z tych filmów, które można obejrzeć wiele razy i nigdy nie ma się go dosyć.


To moje walentynkowe propozycje. Chciałam żeby było różnorodnie, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Mam nadzieję, że się udało.


Kochani, jakie macie plany na Walentynki? A może w ogóle ich nie obchodzicie? Piszcie śmiało :)




Do następnego...
M.




Źródła zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6



Zobacz również

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.