Telefon dzwoni bez przerwy, wszyscy czegoś od Ciebie chcą, a lista rzeczy do zrobienia zdaje się nie mieć końca. Znasz to? Istne szaleńs...

Jak skutecznie poradzić sobie z natłokiem obowiązków?

/
0 Comments

Telefon dzwoni bez przerwy, wszyscy czegoś od Ciebie chcą, a lista rzeczy do zrobienia zdaje się nie mieć końca. Znasz to? Istne szaleństwo, prawda?

W moim życiu trwa ostatnio gorący okres. Mnóstwo rzeczy do zrobienia, a czasu jakby mniej. Do tego, krótkie deszczowe dni, które wpędzają mnie w depresyjny nastrój.
Mnóstwo planów mi się posypało. Również tych blogowych. Planowałam kilka wpisów, które niestety się nie pojawiły, bo zwyczajnie nie miałam kiedy nad nimi popracować. Teraz, kiedy mam pierwszy od dawna wolny wieczór, cały czas myślę o tym, co mam do zrobienia jutro. Paranoja :)
Ale nie ma tego złego..., bo przy okazji pomysł na wpis nasunął mi się sam. Jak już pisałam kilkukrotnie, życie to najlepsza inspiracja ;)

Dzisiaj będzie krótko i zwięźle. Opowiem o moich trzech głównych zasadach, których bezwzględnie się trzymam, kiedy robota dosłownie wali mi się na głowę.
Oto moje 3 złote zasady.


ROZSĄDNIE PLANUJĘ KAŻDY DZIEŃ
Już dawno nauczyłam się, że kluczem do uzyskania jak najlepszej produktywności jest planowanie. Dzięki temu mam pewność, że o niczym nie zapomnę oraz, że wykonam swoje zadania na czas. Żeby ułatwić sobie sprawę, rozpisuję wszystkie zadania, które muszę wykonać danego dnia oraz czas, jaki mogę na ich wykonanie przeznaczyć. Na górze mojej listy zawsze znajdują się obowiązki priorytetowe, a niżej te, które mogę wykonać w dalszej kolejności.

ZACZYNAM OD NAJMNIEJ PRZYJEMNYCH ZADAŃ
Kiedyś zawsze rozpoczynałam pracę od rzeczy, które wydawały mi się łatwe i przyjemne. Te najtrudniejsze, zawsze zostawiałam na koniec. Teraz już wiem, że to ogromny błąd. Kiedy zabierałam się za najłatwiejsze rzeczy, cały czas miałam w głowie myśl o tym, jakie katusze czekają mnie później. Od kiedy zmieniłam strategię, wiem, że gdy uporam się z najgorszym, zostanie mi już tylko to, co najprzyjemniejsze i z tą myślą o wiele łatwiej mi się pracuje.

NIE ODKŁADAM NICZEGO NA PÓŹNIEJ
Moja najważniejsza zasada. Jeśli mogę zrobić coś teraz, po prostu to robię. Nie odkładam tego na bliżej nieokreślone "później". Dzięki temu nie dodaję sobie dodatkowych obowiązków na kolejne dni, tylko dlatego, że dzisiaj mi się nie chciało. Lepiej to zrobić i mieć z głowy. Wykreślanie z listy kolejnych wykonanych czynności, daje ogromną satysfakcję.



Czasem każdy z nas ma taki okres, kiedy wydaje mu się, ze doba jest stanowczo za krótka. Najważniejsze jednak, żeby natłok kolejnych obowiązków nas nie zniechęcił. Warto wypracować sobie własny schemat działania i po prostu się go trzymać. To naprawdę bardzo pomaga.


Jakie są Wasze sposoby na radzenie sobie z natłokiem obowiązków? Chętnie poznam jakieś nowe sztuczki :)



Do następnego...
M.




Źródła zdjęć: 1, 2


Zobacz również

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.