Wydawać by się mogło, że pisanie to nic trudnego. W końcu, większość z nas to potrafi i nie uważa tego za jakąś wyjątkową zdolność. C...

W poszukiwaniu inspiracji

/
0 Comments

Wydawać by się mogło, że pisanie to nic trudnego. W końcu, większość z nas to potrafi i nie uważa tego za jakąś wyjątkową zdolność. Chodzi mi jednak nie o sam mechanizm tej czynności, ale o pisanie w taki sposób, by inni chcieli to czytać. To już nie jest takie łatwe zadanie.

Pisanie wiąże się z ciągłym poszukiwaniem inspiracji. Jak wiadomo, wena jest kapryśna i przychodzi w najmniej oczekiwanych momentach, ale nigdy wtedy, kiedy akurat sobie tego życzysz. Dlatego właśnie, zawsze mam przy sobie mój mały, magiczny notesik, w którym zapisuję swoje spostrzeżenia czy luźne myśli, które wpadają mi do głowy w ciągu dnia. To pozwala mi wrócić do nich w dowolnym momencie, nawet jeśli ulotnią się w natłoku zajęć i obowiązków.

Źródeł, z których każdego dnia możesz czerpać garściami, jest naprawdę mnóstwo. Prasa, telewizja, Internet, a nawet książki czy filmy. Często mam tak, że coś, co przeczytałam lub obejrzałam, siedzi mi w głowie jeszcze przez kilka następnych dni. To dla mnie jasny sygnał, że może warto byłoby się tymi przemyśleniami podzielić. Przecież dzielenie się jest fajne, no nie? ;)

Musisz tylko pamiętać o jednej, bardzo istotnej rzeczy. Kluczem do wszystkiego jest odpowiednia selekcja. Umiejętność przekopania się przez tony gruzu w poszukiwaniu diamentów, czyli informacji, które zainteresują nie tylko Ciebie, ale również Twoich czytelników. Jeśli coś Cię nudzi, albo zwyczajnie nie masz o tym pojęcia, ale mimo wszystko za wszelką cenę chcesz o tym napisać, to możesz być pewien, że czytelnik natychmiast to wyczuje i jak tylko powieje nudą, ucieknie gdzie pieprz rośnie. A tego chyba nie chcemy? ;)

No dobrze, ale to jeszcze nie wszystko. Ten delikatnie przydługi wstęp, doprowadził nas w końcu do miejsca, w którym zdradzę Ci swoją tajemnicę i powiem Ci, co dla mnie jest najlepszą inspiracją. 

Jakieś pomysły?

Jeśli się domyśliłeś, to w tym miejscu możemy przybić sobie wirtualną piąteczkę… albo żółwika… jak wolisz :) Ja po prostu cieszę się, że nasze myśli biegną podobnymi torami.
Jeśli jeszcze nie wiesz czym mówię i w sumie to zaczynasz się już lekko niecierpliwić, to uspokój się, bo już spieszę z wyjaśnieniem. 

Otóż dla mnie, najlepszą i największą inspiracją jest po prostu życie. Właśnie tak. Zawiedziony? Pomyśl tylko, nie ma nic piękniejszego niż wyjście z domu i otwarcie się na innych ludzi, na gwar miasta. Wystarczy tylko wyjąć na chwilę słuchawki z uszu i zacząć słuchać tego, co dzieje się obok. Zamienić kilka słów z panią z warzywniaka czy zagadnąć do sąsiadki, która codziennie o tej samej porze wychodzi na spacer ze swoim pupilem. Ludzie są niesamowici. Głównie dlatego, że każdy z nas jest inny i każdy z nas inaczej postrzega rzeczywistość. To świetna sprawa spojrzeć na pewne rzeczy z perspektywy innej osoby. Trzeba tylko wyjść ze swojego małego, zamkniętego świata i pozwolić się poprowadzić do nowych, nieznanych miejsc.

Nie bój się. Słuchaj, obserwuj, analizuj… i żyj, bo być może Twoje życie stanie się dla kogoś inspiracją.




Do następnego...
M.


Źródła zdjęć: 1



Zobacz również

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.